W sobotę na własnym boisku BKS Bochnia odnieść chciał pierwsze zwycięstwo w sezonie 2021/2022, a tym samym przerwać passę kilku spotkań bez wygranej. Przeszkodzić Bocheńskiemu miała w tym Wolania Wola Rzędzińska. Gospodarzom, pomimo całkiem niezłych okresów gry i wielu okazji, brakowało w meczu skuteczności i ostatecznie ekipa z solnego grodu musiała uznać wyższość rywala, przegrywając 3:1.

Od pierwszego gwizdka do ataków ruszył Bocheński. Gospodarze często gościli w polu karnym przeciwnika, raz po raz zagrażając jego bramce. Najwięcej niebezpieczeństwa bochnianie stwarzali po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. Po jednym z nich Bartłomiej Chlebek główkował, ale piłka po jego strzale nie zdołała przekroczyć linii bramkowej i obrońca rywala wybił ją. W 36 minucie wysiłki graczy z Bochni w końcu przyniosły rezultaty i BKS wyszedł na prowadzenie. Po zagraniu ze środka pola sam na sam z bramkarzem wyszedł Chibueze Onwundi, który lobem umieścił futbolówkę w siatce. Radość bochnian nie trwała jednak zbyt długo, bo ledwie 3 minuty później Wolania zdołała wyrównać stan spotkania. W 39 minucie w sytuacji jeden na jeden z Damianem Szydłowskim znalazł się jeden z napastników z Woli Rzędzińskiej i w podobny sposób, jak jego przeciwnik chwilę wcześniej, pokonał bramkarza BKS. Do końca pierwszej części wynik nie uległ zmianie i na przerwę zawodnicy schodzili z wynikiem 1:1.

Drugą połowę lepiej rozpoczęła Wolania. W 48 minucie jeden z jej zawodników wyszedł sam na sam z bramkarzem, a od straty gola swój zespół uchronił Szydłowski. Niestety, niespełna 10 minut później gospodarze nie mieli już tyle szczęścia. W 58 minucie po zamieszaniu w polu karnym gracz z Woli Rzędzińskiej zdołał trafić do siatki i goście byli na jednobramkowym prowadzeniu. Stracony gol ożywił nieco bochnian, którzy szybko ruszyli do ataku. Kilka minut po bramce wyrównać mógł Kacper Musiał, który jednakże z kilku metrów trafił w boczną siatkę. W 67 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Onwundi bliski był wpisania się w tym meczu po raz drugi na listę strzelców, obił on jednak słupek bramki przeciwnika. Wolania zaraz po tym wyprowadziła zabójczy kontratak zakończony trafieniem na 3:1. Do końcowego gwizdka żadna ze stron nie zdołała już zmienić wyniku spotkania i ostatecznie 3 punkty powędrowały do Woli Rzędzińskiej.