Może być zdjęciem przedstawiającym 2 osoby, ludzie grający w futbol amerykański, ludzie stoją, na świeżym powietrzu i tekst „STANTAR TARTA S”

W sobotnim starciu przy Parkowej 3 w ramach 9. kolejki IV ligi wschodniej BKS Bochnia podjął GKS Glinika Gorlice. Drużyna z Gorlic zdołała wygrać w tym meczu wynikiem 2:3.

W sobotę aura nas nie rozpieściła. Przed meczem w Bochni padał deszcz. Pomimo złej pogody na stadionie przy Parkowej 3 pojawiło się liczne grono fanów wspierających Bocheński Klub Sportowy. Spotkanie rozpoczęło się chwilę po godzinie 16:00. Już z samego początku spotkania goście ruszyli z intensywnym atakiem. W 9. minucie spotkania zawodnik gości Karol Kusiak otrzymał piłkę na prawą stronę boiska, a następnie pokonał bramkarza Bocheńskiego, zdobywając bramkę na 0:1. W 40. minucie Karol Pietrzak, golkiper BKS, sfaulował przeciwnika w polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę. Z rzutu karnego pewnie pokonał bramkarza kapitan Glinika, Dawid Drąg. Bocheński też miał swoje okazje w pierwszej części spotkania. Dwie dogodne sytuacje wypracował sobie Chibueze Onwudi, jednak nie udało mu się zdobyć bramki. Również Jakub Kleszcz był blisko zdobycia gola, aczkolwiek bramkarz gości obronił jego uderzenie, które zmierzało pod poprzeczkę bramki rywali.

Po przerwie zawodnicy BKS przypuścili kilka groźnych ataków. Niestety już w 55. minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Karamo Sane, otrzymując tym samym czerwień i Bocheński musiał sobie radzić przez resztę spotkania, grając w dziesiątkę. Pomimo osłabienia BKS prezentował się lepiej niż przed wykluczeniem naszego zawodnika. Lepsza gra w środku pola i dalsze ataki dały efekty. W 83. minucie w polu karnym rywali sfaulowany został Mariusz Łyduch. Sędzia podyktował rzuty karny, który pewnie wykorzystał Bartłomiej Chlebek. Próba gonienia wyniku została jednak mocno skomplikowana, kiedy w 86. minucie zawodnik Glinika, Patryk Pietrzycki dopadł do piłki w polu karnym po stałym fragmencie i zdołał zdobyć trzecią bramkę dla gości. Mimo dwubramkowego prowadzenia rywali, ekipa z Solnego Grodu nie opuszczała. W doliczonym czasie gry nasz napastnik, Chibueze Onwudi po indywidualnej akcji zdobył gola z ok. 20 metrów – piłka po strzale nigeryjskiego napastnika odbiła się jeszcze rykoszetem od obrońcy Glinika. BKS próbował wyrównać wynik meczu, ale ostatecznie niestety się to nie udało. Sędzia po 5 doliczonych minutach zakończył spotkanie, a ostateczny wynik spotkania wyniósł 2:3.

Po 9 kolejkach BKS z dorobkiem 3 punktów obejmuje dopiero 17, przedostatnie miejsce w tabeli IV ligi małopolskiej wschodniej. Mecz z Glinikiem przedłużył niefortunną passę meczów bez zwycięstwa do 9 spotkań. Niebiesko-biało-czerwoni powalczą o zwycięstwo już w środę w półfinałowym meczu pucharowym z Rzezawianką Rzezawa.