W niedzielę 14 listopada zmierzyły się na stadionie przy Parkowej 3 ekipy BKS Bochnia oraz Skalnika Kamionka Wielka. Ostatnie spotkanie roku 2021 zostało zakończone remisem 1:1.

Spotkanie bardzo pechowo rozpoczęło się dla zawodnika gości – Kamila Jarosza, który już w 8. minucie musiał opuścić boisko z kontuzją; na murawie zastąpił go Patryk Górka. Już od pierwszych minut spotkania do ataku ruszyli gracze Bocheńskiego. Atak graczy BKS poskutkował dobrą akcją, która ruszyła prawym skrzydłem po podaniu ze środka – w 16. minucie spotkania Hubert Skocz znalazł się w sytuacji sam na sam i pewnie pokonał bramkarza drużyny gości. Spośród ekipy gospodarzy przed dobrymi sytuacjami stanęli również m.in. Artur Majcher czy Karamo Sane. Pod koniec pierwszej części meczu bliźniaczą sytuację do akcji bramkowej miał ponownie Hubert Skocz, jednak tym razem uderzając po krótkim słupku, nie trafił w bramkę. Goście przeprowadzili w pierwszej części spotkania jeden naprawdę groźny atak, po uderzeniu jednego z graczy piłka odbiła się od poprzeczki gospodarzy, jednak nie wpadła do bramki. Do przerwy utrzymał się wynik 1:0.

Druga połowa obfitowała w kolejne, coraz to bardziej zmasowane ataki graczy Bocheńskiego. Wiele akcji docierało w okolice pola karnego gości, jednak w większości wrzutki lub strzały były skutecznie blokowane. Dobrą sytuację miał Tomasz Rachwalski, który wyszedł niemalże sam na sam z bramkarzem, jednak widząc napierającego obrońcę zagrał do Jarosława Ulasa, ten próbując minąć bramkarza dryblingiem, ostatecznie oddał strzał, który został zablokowany przez defensora gości. W około 78. minucie “dziewiątkę” w drużynie Skalnika, a więc Jana Zielińskiego zastąpił młodzieżowiec Dawid Nieć, natomiast Bochnianie przeprowadzili podwójną zmianę w ostatnich 10 minutach, wpuszczając na murawę Jakuba Pasiuta i Vladyslava Lisovenko. Jednak ostatnie zdanie w meczu należało do ekipy Skalnika. Po niebezpiecznej akcji w polu karnym piłka została wybita, a chwilę później zawodnik Bocheńskiego sfaulował piłkarza gości na własnej połowie. Sędzia podyktował rzut wolny w 89. minucie spotkania, gdzie następnie po wrzutce zawodnika Skalnika piłka trafiła na głowę pomocnika BKS – Jarosława Ulasa, który niefortunnie wpakował piłkę do własnej bramki. Chwilę po wznowieniu gry sędzia główny zakończył spotkanie, ostateczny wynik meczu to remis 1:1.

Na ten moment BKS i Skalnik tak jak przed spotkaniem, mają obecnie tyle samo punktów w ligowej tabeli. Skalnik obejmuje 13 pozycję, a BKS 14, ze względu na lepszy bilans bezpośredni na korzyść drużyny z Kamionki Wielkiej. Niedzielny mecz był ostatnim już spotkaniem w roku kalendarzowym 2021. Zapraszamy na kolejne mecze w rundzie wiosennej już od marca następnego roku!